Jura, czyli co?
W stosunku do Jury Krakowsko-Częstochowskiej stosuje się wiele określeń zarówno geograficznych, kulturowych, jak i historycznych. Dla jednych to unikalny region przyrodniczy, pełen ostańców skalnych, dolin zanurzonych w gęstych lasach. Dla wspinaczy i speleologów to mekka, która przyciąga co weekend tysiące osób z całej Polski. Dla Ślązaków i Krakowian jest to bliska destynacja na szybki wypad. Dla wycieczek szkolnych to dobra opcja na kilkudniowy wyjazd, gdzie mamy mnóstwo atrakcyjnej i prostej “historii”, gdzie jednego dnia możemy poznać park narodowy, zwiedzić jaskinię, odwiedzić pustynię i zobaczyć jedno z “Orlich Gniazd”.
A czym jest i może być Jura? Oto 5 podpowiedzi, jak można spojrzeć na jurę inaczej:
- Rzeki i spływy kajakowe. Źródła Warty znajdują się w zawierciańskim Kromołowie jedynie pół godziny jazdy rowerem od podlesickiej La Jury. Na Jurze można również wypożyczyć kajak i zanurzyć się w meandrach rzeki Wiercicy czy właśnie Warty. W Złotym Potoku warto odwiedzić stawy rybne i godzinami spacerować wzdłuż rzeki i okolicznych stawów. Dolinki podkrakowskie to z kolei mnóstwo urokliwych potoków i małych wodospadów. Doliny ojcowska oraz będkowska z pewnością rozkochają w sobie każdego.
- Skały i ostańce. Góra Zborów, u której podnóża leżą Podlesice i La Jura to jedna z najwyższych gór/skał na Jurze i przykład typowego ostańca oraz jedna z największych okolicznych atrakcji. Z jej szczytów rozpościera się kapitalny widok, szczególnie na idealnie równą szosę do Żarek. Dla wspinaczy jest to jedno z legendarnych miejsc, gdzie od lat 70-tych tworzyła się historia polskiej wspinaczki skałkowej i sportowej. Ten wpis to zdecydowanie za krótka forma, aby zagłębić się w historii i świecie polskiej wspinaczki. Więcej znajdziecie w kolejnych wpisach.
- Kolarstwo gravelowe i MTB
To żadne zaskoczenie spotkać na Jurze rowerzystów. Ba, turyści jeżdżą tu na elektrykach, MTB, rowerach miejskich, crossowych. Drogi i ścieżki rowerowe w ostatnich latach rozwinęły się w naszej okolicy ogromnie. Poza rowerowym szlakiem Orlich Gniazd, powstało kilka leśnych ścieżek wokół podlesic i Góry Zborów. Ilość lasów sprawia, że beztrosko można przemierzać leśne dukty godzinami. Dla bardziej zapalonych rowerzystów, dzięki nowo powstałej ścieżce Żarki - Częstochowa, można wyskoczyć na jeden dzień do Olsztyna i Częstochowy. Kolarstwo romantyczne pierwszej klasy.
- Historia ukryta między skałami
Jura ma do zaoferowania więcej niż typowe wycieczki po zamkach zwanych Orlimi Gniazdami. Na Jurze mamy ogromne dziedzictwo społeczności żydowskiej, której ślady odnajdziemy w Żarkach czy Lelowie, które co roku jest odwiedzane przez chasydów z całego świata. Walki o niepodległość i kolejne powstania w XVII i XIX odcisnęły ogromne piętno na Jurze. Słynna bitwa pod Racławicami odbyła się niedaleko Miechowa. Fronty I i II Wojny Światowej również przetoczyły się przez jurajskie wzgórza. Do dziś zachowało się mnóstwo okopów i umocnień z obu wojen. Warto wspomnieć, że największa akcja partyzancka na Jurze miała miejsce u podnóża Zborowa przy szosie do Żarek.
- Smaki i zapachy Jury
Czy Jura ma swoje smaki? Wielu z bywalców Jury kojarzą nasz region z pstrągami ze Złotego Potoku lub Ojcowa, ale regionalna kuchnia oparta jest na dostępnych miejscowych produktach i wpływie kuchni żydowskiej. Typowym jurajskim daniem są prażonki, zwane również pieczonkami. W specjalnym kotle na otwartym ogniu piecze się buraki, ziemniaki, kiełbasę, cebulę i boczek pod przykryciem liści kapusty. Źródła twierdzą, że w Porębie ten specjał przygotowano już w XVIII wieku. Na żareckim targu, który przeniesie nas w czasie i przestrzeni znajdziemy inne lokalne smaki, np. Tatatrczuch, czyli wyjątkowy chleb gryczany o ciemnej barwie ze słodkim smakiem.






